Posty

Wyświetlam posty z etykietą Alpy

Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Filmowe wspomnienie alpejskiej wyprawy

Obraz
Wolny czas wykorzystałem na amatorskie zlepienie filmu, który w 30 minut ma pokazać to, co spotkało mnie przez prawie dwa tygodnie mojej tułaczki po Alpach. Nie jest to możliwe. Zachęcam jednak do spróbowania tej produkcji:

Stelvio i zatopione miasto Curon

Obraz
Dzień dziewiąty podróży. Przełęcz Stelvio to obok Grossglockner Mekka motocyklistów. Trasa zdecydowanie trudniejsza od autostrady na Grossglockner. Trudniejsza dlatego, że jezdnia jest wąska a ruch na niej 10 razy większy niż na Grossglockner. Tu jest ciśnienie!  No i nawroty wąskie. Jest adrenalina nie tyle przez trasę co przez innych użytkowników. W najwyższym punkcie, czyli na wysokości 2757m npm spokój i cisza jak w Zakopanem podczas pucharu świata w skokach narciarskich. Obłęd! Za to widoki powalają. I to tylko dla nich warto tu, jak do Mekki, raz w życiu dotrzeć. Przełęcz Stelvio Bikers Point na Stelvio           Dalej ruszyłem na północ inną bajeczną przełęczą Passo Umbrail. Jezdnia jeszcze węższa, nawroty równie extremalne ale spokój i cisza. I te widoki. Widać i czuć moc natury. Jadę jednak dalej... Wszyscy bikerzy chyba widzieli fotki wieży kościoła wychodzącej z wody. W 1950r w dolinie Venosty powstało sztuczne jezioro spiętrzające wodę dla elekt...

Wyżej się nie da. Motocyklowy Fenix.

Obraz
Dzień ósmy. Wyżej w Europie motocyklem wjechać nie można - Lodowiec Retenbach. 2798m npm. A ja tam dojechałem. Taki miałem główny cel mojej wyprawy. Chyba niewielu bikerów wie, że najwyżej położona asfaltowa droga w Europie prowadzi na lodowce Rettenbach i Tiefenbach. Trasa równie malownicza, bardziej dzika (więcej adrenaliny) i pusta (najwięcej było rowerzystów). Na samej górze było dwóch bikerów - ja i Duńczyk. A na lodowiec to można sobie wejść i porzucać się śnieżkami. To jest to! Nikt nie trąbi, nikt nie pogania. Dzika, ostra i monumentalna przyroda. Rewelacja! Kto nie był, niech zaplanuje (pizzy i magnesików tam nie kupisz). Nie chciało mi się wracać ale kolejna perełka czekała. Najwyżej położona w Europie ogólnodostępna droga asfaltowa Wybieraj: Rettenbach czy Tiefenbach      Lodowiec na Rettenbach    Jak Feniks odrodziło się Top Mountain Motorcycle Museum ze zgliszczy pożaru, który w styczniu 2021 strawił kolekcję 250 motocykli. Widziałem już wiele ekspo...

Na herbacie u Hitlera?

Obraz
Dzień siódmy. Dziś zrobiłem 200km tymi pięknymi austriackimi dróżkami tylko po to by napić się.... herbaty. Ale to nie była byle jaka herbaciarnia. Herbaciarnia Kehlsteinhaus, czyli Orle Gniazdo na szycie góry Kehlstein (1834m npm) w niemieckich Alpach otwarta została w 1938 roku. Była ona prezentem urodzinowym od NSDAP dla Adolfa Hitlera z okazji jego 50-tych urodzin, choć na oficjalnej stronie Kehlsteinhaus autorzy temu zaprzeczają.  Obiekt powstał w ramach kompleksu rezydencji Hitlera, Martina Bormanna i Hermanna Göringa wznoszonych od 1933 roku. Budowa trwała 13 miesięcy. Dojeżdżają tutaj tylko specjalne autobusy - nie wjedziesz nawet rowerem, czy nie wejdziesz z buta. Autobusy podwożą pod wejście do tunelu o szerokości samochodu i długości 124m, który prowadzi do windy. Niezwykłej windy wykonanej z błyszczącego mosiądzu, szkła i luster. Ta winda wwozi nas... 124 m w górę do herbaciarni w zaledwie 40 sekund! Hitler nie lubił tego miejsca - bał się nie tylko nalotu bo tutaj był ...

Ferdynand Porshe i Malta w Alpach

Obraz
Dzień szósty. Chciałem dziś zobaczyć najsłynniejsze konstrukcje Ferdynanda Porsche i jego biura. Ruszyłem więc do prywatnego muzeum w Gmund ale w miasteczku Bad Gastein skończyła się droga... Cóż, kupiłem więc bilet kolejowy i razem z motocyklem wsiadłem do pociągu. Choć nie wiem, czy nie lepiej nazwać to metrem bo większość trasy jechałem tunelem, by w miasteczku Mallnitz kontynuować podróż wierzchem.     Samo muzeum Porsche nie jest duże ale zobaczyć 40 modeli w jednym miejscu to już coś. Zaskoczyło mnie, że pierwszy model był.... z drewna pokrytego blacha aluminiową. A samo miasteczko Gmund zapamiętałem jako kolejną twierdzę z knajpą w środku.   Ale dzisiejszą atrakcją była zapora Malta, która jest najwyżej położoną zapora w Austrii (1930m npm, 200m wysokości). Ale do samej zapory prowadzi niesamowicie malownicza, wyryta w skalach trasa, pokręcona jak sznurek w kieszeni, poprowadzona tuż przy pięknych wodospadach i wciśnięta w kilka tuneli, również krętych. Autochtoni,...