Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Wyżej się nie da. Motocyklowy Fenix.

Dzień ósmy.

Wyżej w Europie motocyklem wjechać nie można - Lodowiec Retenbach. 2798m npm. A ja tam dojechałem. Taki miałem główny cel mojej wyprawy.

Chyba niewielu bikerów wie, że najwyżej położona asfaltowa droga w Europie prowadzi na lodowce Rettenbach i Tiefenbach. Trasa równie malownicza, bardziej dzika (więcej adrenaliny) i pusta (najwięcej było rowerzystów). Na samej górze było dwóch bikerów - ja i Duńczyk. A na lodowiec to można sobie wejść i porzucać się śnieżkami. To jest to! Nikt nie trąbi, nikt nie pogania. Dzika, ostra i monumentalna przyroda. Rewelacja! Kto nie był, niech zaplanuje (pizzy i magnesików tam nie kupisz).

Nie chciało mi się wracać ale kolejna perełka czekała.

Najwyżej położona w Europie ogólnodostępna droga asfaltowa



Wybieraj: Rettenbach czy Tiefenbach

Retenbach. Piotr Bendkowski Retenbach. Piotr Bendkowski  


Lodowiec Retenbach. Piotr Bendkowski
Lodowiec na Rettenbach
 

 Jak Feniks odrodziło się Top Mountain Motorcycle Museum ze zgliszczy pożaru, który w styczniu 2021 strawił kolekcję 250 motocykli. Widziałem już wiele ekspozycji ale gdy tam wszedłem samo mi się wyrwało "o kurwa, o ja pierdolę". Tego nie da się obejrzeć, to można tylko chłonąć. Jeśli chciałbyś zatrzymać się przy każdym eksponacie na 1 minutę to zwiedzałbyś to miejsce przez 5 godzin. I znów "naj" - to najwyżej położone muzeum, bo jest na wysokości 2175m npm.

 

 

 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku