Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ciekawe miejsca

Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Podlasie motocyklem

Obraz
 Gdy w kalendarzu wybił początek czerwca 2026 roku, spragniony otwartych przestrzeni i uroków dzikiej przyrody ruszyłem wraz z grupą przyjaciół ze Stowarzyszenia Motocykliści Zduńska Wola po kolejną przygodę. Cel był jasny: odkryć najbardziej niezwykłe, wielokulturowe i mistyczne zakątki Podlasia.  Przez cztery dni pokonaliśmy niemal 1500km, a naszą bazą wypadową, do której codziennie wracaliśmy po pełnych wrażeń trasach, stała się klimatyczna Oberża w Borsukach . To miejsce zasługuje na osobną opowieść – gościnność gospodarzy i serce, jakie wkładają w prowadzenie tego zakątka, sprawiły, że po każdym dniu w siodle czuliśmy się tam jak w domu. Oto jak wyglądała nasza podlaska odyseja. Trasa ze Zduńskiej Woli minęła nam sprawnie ale przerywana była postojami na zakładanie lub zdejmowanie przeciwdeszczówek. Cóż, aura nie sprzyjała. Krajobraz za mokrymi szybkami kasków gęstniał, ustępując jednak miejsca malowniczym nadbużańskim terenom. Naszym pierwszym celem na podlaskiej ziemi ...