Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2024

Pałac w Lewkowie i… żółty Minionek ze złomowiska!

Obraz
 Czasami najlepsze podróże to te, które planuje się spontanicznie, dając się ponieść ciekawości i motocyklowej pasji. Ostatnio postanowiłem wyrwać się ze Zduńskiej Woli i obrać kurs na południową Wielkopolskę, a dokładnie do malowniczego Lewkowa, gdzie mieści się wspaniałe Muzeum w Zespole Pałacowo-Parkowym . Jak to zwykle bywa, droga okazała się równie ciekawa co sam cel! Wyprawę rozpocząłem ze Zduńskiej Woli. W tamtą stronę zdecydowałem się na trasę najkrótszą – idealną, by spokojnie chłonąć klimat mijanych wiosek i polnych dróg. Krajobraz zmieniał się powoli, a jazda skutecznie oczyszczała głowę z codziennych trosk. W miejscowości Godziesze Małe czekała na mnie niespodzianka, która zmusiła mnie do zatrzymania się i zrzucenia kasku z głowy. Przy drodze natknąłem się na niezwykle sympatyczną, kreatywną instalację reklamową... skupu złomu. Kto by pomyślał, że stare beczki i metalowe elementy mogą posłużyć do stworzenia tak uroczego, kultowego Minionka? Z szerokim uśmiechem uwieczni...

Jeden młyn to za mało

Obraz
Przymykając dróżką między Dobroniem a Ldzaniem natrafić można na bardzo urokliwe miejsce - dwa młyny. Większy pochodzi z końca XIX wieku, mniejszy jest o około 50 lat starszy. Oba młyny połączone są ze sobą mostem i śluzą. Nieopodal stoi murowany dworek ich dawnych właścicieli, rodziny Fiszerów. Na miejscu można chwilę odsapnąć, coś zjeść i uzupełnić płyny bo dziś znajduje się tu Osada Dwa Młyny No i ten drewniany most, przez który jedziemy. Pięknie tu.             Osada Dwa Młyny No i ten drewniany most, przez który jedziemy. Pięknie tu.

Malowana wieś

Obraz
 Jedni mówią, że to najpiękniejsza wieś w Polsce, inni wracają z Zalipia rozczarowani i mówią, że to tandeta. Wracając z majówki chciałem się sam o tym przekonać i przystanąłem w tej małopolskiej wsi. Nie odwiedziłem każdej malowanej chaty a jedynie jedną z nich - Zagrodę Felicji Cyrułowej. Podobało mi się. A skąd pomysł tych malowanek? Początku szukać trzeba w czasach dymnych chat. Dym z paleniska uchodził przez otwór w dachu a nie przez komin. Ściany we wnętrzu takiej dymnej chaty były więc zakopcone. Aby rozjaśnić wnętrze gospodynie malowały wapnem na ścianach białe plamy. I dalej poszło. A samo Zalipie stało się centrum ludowego malarstwa dzięki utalentowanej malarce - Felicji Curyłowej. Promowała ona Zalipie w kraju i za granicą, dobierała także chaty do konkursów.          

Kościół typowy ale jednak nie

Obraz
  Kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Jurkowie jest niby jak wiele innych. Jednak po wejściu okazuje się zupełnie odmienny. Warto tu przystanąć i próbować rozszyfrować malowidła sakralne. Ta drewniana świątynia została zbudowana w 1913 roku. Wnętrze zdobi bardzo oryginalna polichromia, nawiązująca do sztuki wschodniej, wykonana w 1966 przez krakowskich artystów Teresę Stankiewicz i Witolda Damasiewicza.        

Skansen Chabówka

Obraz
 Skansen taboru kolejowego w Chabówce to wyjątkowe miejsce, gdzie widać historyczne lokomotywy, wagony i inne wewnętrzne wyposażenie kolejowe. Znajduje się tam ponad 90 eksponatów, które stanowią rozwój technologii kolejowej od XIX wieku do czasów współczesnych. To idealne miejsce dla historii i techniki kolejowej. Na kilku torach można podziwiać ekspozycję, składającą się z parowozów, lokomotyw elektrycznych i spalinowych oraz wagonów osobowych i towarowych a także urządzeń służących konserwacji. Stoi tu najstarsza zachowana lokomotywa parowa w kraju, parowóz tendrzak TKb-1479, wyprodukowana w 1878 roku. Fajne miejsce do odwiedzenia.        

Dolina Śmierci

Obraz
Moja wycieczka do słowackiej Doliny Śmierci w Beskidzie Niskim miała przede wszystkim charakter historyczny. Głównymi eksponatami są prawdziwe czołgi, które możemy dowolnie oglądać i dotykać, ponadto wszystkie stoją w szczerym polu, a ich ustawienie nawiązuje do natarcia Armii Czerwonej. Dzięki temu mamy namiastkę tego, jak wyglądało to w dniach walk o dolinę w 1944 roku. 70 lat temu w Beskidzie Niskim, po obu stronach dzisiejszej granicy polsko-słowackiej, Armia Czerwona przypuściła atak na wojska III Rzeszy. Bitwa o Przełęcz Dukielską trwała prawie trzy miesiące, zginęło w niej lub zostało rannych blisko 200 tysięcy żołnierzy. W pierwszym okresie nacierało ok. 120 tys. żołnierzy wyposażonych w 1700 dział i moździerzy oraz 1000 czołgów. Rosjanie sądzili, że już piątego dnia wkroczą na Słowację, jednak ich plany załamały się po pierwszym dniu walki... Przebieg bitwy o przełęcz dukielską w 1944 roku był jednym z najważniejszych epizodów II wojny światowej a porównywana jest do pancerne...