Tramwaje na podwórku
Turystyka motocyklowa to coś więcej niż jazda motocyklem i co innego niż turystyka "kanapowa" gdzie siedzimy wygodnie w fotelu a atrakcje są podawane na tacy. Bo motocykl to też narzędzie do turystyki - trochę niekomfortowe, trochę niewygodne, trochę niebezpieczne. Sama podróż z punktu A do punktu B już jest przygodą, aktywne są wszystkie zmysły, zdarzają się wyrzuty adrenaliny. Czujemy zapachy, słyszymy dźwięki, odczuwamy zmiany temperatur. Uczestniczymy w podróży całym organizmem.
Moja wycieczka do słowackiej Doliny Śmierci w Beskidzie Niskim miała przede wszystkim charakter historyczny. Głównymi eksponatami są prawdziwe czołgi, które możemy dowolnie oglądać i dotykać, ponadto wszystkie stoją w szczerym polu, a ich ustawienie nawiązuje do natarcia Armii Czerwonej. Dzięki temu mamy namiastkę tego, jak wyglądało to w dniach walk o dolinę w 1944 roku.
70 lat temu w Beskidzie Niskim, po obu stronach dzisiejszej granicy polsko-słowackiej, Armia Czerwona przypuściła atak na wojska III Rzeszy. Bitwa o Przełęcz Dukielską trwała prawie trzy miesiące, zginęło w niej lub zostało rannych blisko 200 tysięcy żołnierzy.
W pierwszym okresie nacierało ok. 120 tys. żołnierzy wyposażonych w 1700 dział i moździerzy oraz 1000 czołgów. Rosjanie sądzili, że już piątego dnia wkroczą na Słowację, jednak ich plany załamały się po pierwszym dniu walki...
Przebieg bitwy o przełęcz dukielską w 1944 roku był jednym z najważniejszych epizodów II wojny światowej a porównywana jest do pancernej bitwy na Łuku Kurskim. Warto o nim poczytać więcej.
Komentarze
Prześlij komentarz
Napisz co o tym myślisz.