Rzucim się przez morze
To już ostatni dzień podróży dookoła Bałtyku. Najpierw kobieta, która chciała zagazować siebie i innych kierowców zamkniętych pod pokładem i czekających na zjazd z promu.☠️ (Bo jej gorąco a klima w aucie nie działa bez włączonego silnika) Później męczący powrót bo ciepło trochę. No i nasze realia na drodze - albo wyścigi na autostradzie nowobogackich w swoich w sumie zwykłych autach albo wyścigi ciężarówek trwające 4-6 km. Albo i lepiej. Ale to wszystko takie nasze, polskie. I takie jest. Na pewno inne. A jakie po tych 11 dniach pyszne pierogi w Uniejowie!