Posty

Wyświetlam posty z etykietą Stelvio i zatopione miasto Curon

Pałac w Lewkowie i… żółty Minionek ze złomowiska!

Obraz
 Czasami najlepsze podróże to te, które planuje się spontanicznie, dając się ponieść ciekawości i motocyklowej pasji. Ostatnio postanowiłem wyrwać się ze Zduńskiej Woli i obrać kurs na południową Wielkopolskę, a dokładnie do malowniczego Lewkowa, gdzie mieści się wspaniałe Muzeum w Zespole Pałacowo-Parkowym . Jak to zwykle bywa, droga okazała się równie ciekawa co sam cel! Wyprawę rozpocząłem ze Zduńskiej Woli. W tamtą stronę zdecydowałem się na trasę najkrótszą – idealną, by spokojnie chłonąć klimat mijanych wiosek i polnych dróg. Krajobraz zmieniał się powoli, a jazda skutecznie oczyszczała głowę z codziennych trosk. W miejscowości Godziesze Małe czekała na mnie niespodzianka, która zmusiła mnie do zatrzymania się i zrzucenia kasku z głowy. Przy drodze natknąłem się na niezwykle sympatyczną, kreatywną instalację reklamową... skupu złomu. Kto by pomyślał, że stare beczki i metalowe elementy mogą posłużyć do stworzenia tak uroczego, kultowego Minionka? Z szerokim uśmiechem uwieczni...

Filmowe wspomnienie alpejskiej wyprawy

Obraz
Wolny czas wykorzystałem na amatorskie zlepienie filmu, który w 30 minut ma pokazać to, co spotkało mnie przez prawie dwa tygodnie mojej tułaczki po Alpach. Nie jest to możliwe. Zachęcam jednak do spróbowania tej produkcji:

Stelvio i zatopione miasto Curon

Obraz
Dzień dziewiąty podróży. Przełęcz Stelvio to obok Grossglockner Mekka motocyklistów. Trasa zdecydowanie trudniejsza od autostrady na Grossglockner. Trudniejsza dlatego, że jezdnia jest wąska a ruch na niej 10 razy większy niż na Grossglockner. Tu jest ciśnienie!  No i nawroty wąskie. Jest adrenalina nie tyle przez trasę co przez innych użytkowników. W najwyższym punkcie, czyli na wysokości 2757m npm spokój i cisza jak w Zakopanem podczas pucharu świata w skokach narciarskich. Obłęd! Za to widoki powalają. I to tylko dla nich warto tu, jak do Mekki, raz w życiu dotrzeć. Przełęcz Stelvio Bikers Point na Stelvio           Dalej ruszyłem na północ inną bajeczną przełęczą Passo Umbrail. Jezdnia jeszcze węższa, nawroty równie extremalne ale spokój i cisza. I te widoki. Widać i czuć moc natury. Jadę jednak dalej... Wszyscy bikerzy chyba widzieli fotki wieży kościoła wychodzącej z wody. W 1950r w dolinie Venosty powstało sztuczne jezioro spiętrzające wodę dla elekt...