Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2024

Pałac w Lewkowie i… żółty Minionek ze złomowiska!

Obraz
 Czasami najlepsze podróże to te, które planuje się spontanicznie, dając się ponieść ciekawości i motocyklowej pasji. Ostatnio postanowiłem wyrwać się ze Zduńskiej Woli i obrać kurs na południową Wielkopolskę, a dokładnie do malowniczego Lewkowa, gdzie mieści się wspaniałe Muzeum w Zespole Pałacowo-Parkowym . Jak to zwykle bywa, droga okazała się równie ciekawa co sam cel! Wyprawę rozpocząłem ze Zduńskiej Woli. W tamtą stronę zdecydowałem się na trasę najkrótszą – idealną, by spokojnie chłonąć klimat mijanych wiosek i polnych dróg. Krajobraz zmieniał się powoli, a jazda skutecznie oczyszczała głowę z codziennych trosk. W miejscowości Godziesze Małe czekała na mnie niespodzianka, która zmusiła mnie do zatrzymania się i zrzucenia kasku z głowy. Przy drodze natknąłem się na niezwykle sympatyczną, kreatywną instalację reklamową... skupu złomu. Kto by pomyślał, że stare beczki i metalowe elementy mogą posłużyć do stworzenia tak uroczego, kultowego Minionka? Z szerokim uśmiechem uwieczni...

Stajnia Polskich Jednośladów

Obraz
 Dziś o Stajni niezwykłej. Bo mowa jest o Stajni Polskich Jednośladów z okresu PRL-u w Borownie. Została przygotowana przez Jana i Artura Ferenców. Ekspozycja składa się z ponad 80 unikatowych motocykli i motorowerów. Jednak w sali wystawienniczej zmieściła się polowa. I są to tylko motocykle WSK, SHL i WFM. I nie ma dwóch identycznych modeli! Jest się czym zachwycić. Zobaczyć to jedno a posłuchać o tych perełkach to drugie. Jan Ferenc z pasją prezentował swoje zbiory, opowiadał o historii polskiej motoryzacji lat powojennych, kiedy polskie zakłady stały się czołowymi producentami motocykli w Europie (ponad 2 miliony wyprodukowanych tylko modeli WSK), o WSK'ach eksportowanych do Anglii, Pakistanu czy Indii. O pierwszym polskim skuterze Osa. Również te dwa okazy znalazłem na wystawie. Wiedza Pana Jana o polskich motocyklach jest głęboka jak Rów Mariański a mówić o swojej pasji może bez końca - na "dzień dobry" zapytał ile ma czasu:) Tutaj nie ma tłumów turystów więc przed ...

Wąskimi torami

Obraz
 W tę piękną niedzielę skorzystałem z atrakcji jaką oferuje Kolej Wąskotorowa Rogów-Rawa-Biała. Był pretekst by wraz z przyjaciółmi zrobić 180 km motocyklami. Jednak docelowo zachciało nam się przejechać zabytkową koleją wąskotorową na trasie Rogów - Jeżów - Rogów. Załadowaliśmy się zatem do wagonu, który starszym przypomniał dzieciństwo i ruszyliśmy do Jeżowa z zawrotną prędkością chyba 30km/h. Radochy przy tym mieliśmy co niemiara. Po dotarciu do Jeżowa czekał na nas "popas", czyli rozpalone ognisko, kawa, ciasto, żurek, kiełbaski, piciu i wiele innych smakołyków. A wszystko w przepięknej scenerii łąk i pastwisk. Obrazki niczym z Chełmońskiego. Gdy wszyscy już zjedli co mieli zjeść i wypili co mieli wypić wyruszyliśmy w drogę powrotną. Na miejscu pooglądaliśmy eksponaty muzeum kolei wąskotorowej w Rogowie i po chwili zdecydowaliśmy się na powrót. Takie niedzielne przedpołudnie to z całą pewnością relaks, wypoczynek i fun dla każdego. Kolej Wąskotorowa Rogów – Rawa – Biała z...