Pałac w Lewkowie i… żółty Minionek ze złomowiska!

Obraz
 Czasami najlepsze podróże to te, które planuje się spontanicznie, dając się ponieść ciekawości i motocyklowej pasji. Ostatnio postanowiłem wyrwać się ze Zduńskiej Woli i obrać kurs na południową Wielkopolskę, a dokładnie do malowniczego Lewkowa, gdzie mieści się wspaniałe Muzeum w Zespole Pałacowo-Parkowym . Jak to zwykle bywa, droga okazała się równie ciekawa co sam cel! Wyprawę rozpocząłem ze Zduńskiej Woli. W tamtą stronę zdecydowałem się na trasę najkrótszą – idealną, by spokojnie chłonąć klimat mijanych wiosek i polnych dróg. Krajobraz zmieniał się powoli, a jazda skutecznie oczyszczała głowę z codziennych trosk. W miejscowości Godziesze Małe czekała na mnie niespodzianka, która zmusiła mnie do zatrzymania się i zrzucenia kasku z głowy. Przy drodze natknąłem się na niezwykle sympatyczną, kreatywną instalację reklamową... skupu złomu. Kto by pomyślał, że stare beczki i metalowe elementy mogą posłużyć do stworzenia tak uroczego, kultowego Minionka? Z szerokim uśmiechem uwieczni...

Stajnia Polskich Jednośladów

 Dziś o Stajni niezwykłej.

Bo mowa jest o Stajni Polskich Jednośladów z okresu PRL-u w Borownie. Została przygotowana przez Jana i Artura Ferenców. Ekspozycja składa się z ponad 80 unikatowych motocykli i motorowerów. Jednak w sali wystawienniczej zmieściła się polowa. I są to tylko motocykle WSK, SHL i WFM. I nie ma dwóch identycznych modeli! Jest się czym zachwycić. Zobaczyć to jedno a posłuchać o tych perełkach to drugie.

Jan Ferenc z pasją prezentował swoje zbiory, opowiadał o historii polskiej motoryzacji lat powojennych, kiedy polskie zakłady stały się czołowymi producentami motocykli w Europie (ponad 2 miliony wyprodukowanych tylko modeli WSK), o WSK'ach eksportowanych do Anglii, Pakistanu czy Indii. O pierwszym polskim skuterze Osa. Również te dwa okazy znalazłem na wystawie. Wiedza Pana Jana o polskich motocyklach jest głęboka jak Rów Mariański a mówić o swojej pasji może bez końca - na "dzień dobry" zapytał ile ma czasu:)

Tutaj nie ma tłumów turystów więc przed wizytą w muzeum należy wcześniej skontaktować się z Panem Ferencem pod numerem telefonu  889820776 w celu ustalenia szczegółów. Choć biletów nie ma to wypada zostawić jakiś banknot. 

 

 

 

 

 

 

 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Czarnobyl w Lucieniu

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp