Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Stajnia Polskich Jednośladów

 Dziś o Stajni niezwykłej.

Bo mowa jest o Stajni Polskich Jednośladów z okresu PRL-u w Borownie. Została przygotowana przez Jana i Artura Ferenców. Ekspozycja składa się z ponad 80 unikatowych motocykli i motorowerów. Jednak w sali wystawienniczej zmieściła się polowa. I są to tylko motocykle WSK, SHL i WFM. I nie ma dwóch identycznych modeli! Jest się czym zachwycić. Zobaczyć to jedno a posłuchać o tych perełkach to drugie.

Jan Ferenc z pasją prezentował swoje zbiory, opowiadał o historii polskiej motoryzacji lat powojennych, kiedy polskie zakłady stały się czołowymi producentami motocykli w Europie (ponad 2 miliony wyprodukowanych tylko modeli WSK), o WSK'ach eksportowanych do Anglii, Pakistanu czy Indii. O pierwszym polskim skuterze Osa. Również te dwa okazy znalazłem na wystawie. Wiedza Pana Jana o polskich motocyklach jest głęboka jak Rów Mariański a mówić o swojej pasji może bez końca - na "dzień dobry" zapytał ile ma czasu:)

Tutaj nie ma tłumów turystów więc przed wizytą w muzeum należy wcześniej skontaktować się z Panem Ferencem pod numerem telefonu  889820776 w celu ustalenia szczegółów. Choć biletów nie ma to wypada zostawić jakiś banknot. 

 

 

 

 

 

 

 



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku