Posty

Wyświetlam posty z etykietą Transfogaraska

Pałac w Lewkowie i… żółty Minionek ze złomowiska!

Obraz
 Czasami najlepsze podróże to te, które planuje się spontanicznie, dając się ponieść ciekawości i motocyklowej pasji. Ostatnio postanowiłem wyrwać się ze Zduńskiej Woli i obrać kurs na południową Wielkopolskę, a dokładnie do malowniczego Lewkowa, gdzie mieści się wspaniałe Muzeum w Zespole Pałacowo-Parkowym . Jak to zwykle bywa, droga okazała się równie ciekawa co sam cel! Wyprawę rozpocząłem ze Zduńskiej Woli. W tamtą stronę zdecydowałem się na trasę najkrótszą – idealną, by spokojnie chłonąć klimat mijanych wiosek i polnych dróg. Krajobraz zmieniał się powoli, a jazda skutecznie oczyszczała głowę z codziennych trosk. W miejscowości Godziesze Małe czekała na mnie niespodzianka, która zmusiła mnie do zatrzymania się i zrzucenia kasku z głowy. Przy drodze natknąłem się na niezwykle sympatyczną, kreatywną instalację reklamową... skupu złomu. Kto by pomyślał, że stare beczki i metalowe elementy mogą posłużyć do stworzenia tak uroczego, kultowego Minionka? Z szerokim uśmiechem uwieczni...

Piękna robota dyktatora

Obraz
Droga DN7C, czyli Transfogaraska to jedna z najbardziej spektakularnych dróg na świecie. Położona w sercu Rumunii, przecina pasmo górskie Făgăraș, które jest częścią Karpat Południowych. Droga została zbudowana na polecenie dyktatora Nicolae Ceaușescu w latach 70. XX wieku jako strategiczny szlak wojskowy. Dziś jest jednak przede wszystkim atrakcją turystyczną, przyciągającą miłośników górskich widoków i motoryzacji z całego świata. Setki motocykli i innych dziwnych czasem pojazdów nie są niczym niezwykłym. Charakterystyczne dla Transfogaraskiej są liczne serpentyny, ostre zakręty, zapierające dech w piersiach panoramy i leniuchujące przy trasie niedźwiedzie. Najwyższy punkt trasy to przełęcz na wysokości ponad 2000 metrów, w pobliżu malowniczego jeziora polodowcowego Bâlea Lac. Zimą droga jest zwykle zamknięta. Przejazd Transfogaraską to niezapomniane doświadczenie, łączące piękno dzikiej natury z inżynieryjnym kunsztem. No i spora dawka adrenaliny. To już drugi mój przejazd Transf...