Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2022

Do początków Jelit...

Obraz
  Majkowice to dawna siedziba szlacheckiego rodu Majkowskich – skąd też pochodzi jej nazwa. Okazuje się, że wieś za czasów Piastów miała inną nazwę – Surdęga. Jak głosi legenda to stąd pochodził Florian Szary, który zapoczątkował ród herbu "Jelita", którym pieczętowali się również Zamoyscy. Niemal w samym centrum wsi, przy drodze wylotowej rzucają się w oczy ruiny dużego dworu obronnego. Dwór nie miał szczęścia i wraz z okolicznymi zabudowaniami został doszczętnie zniszczony przez Szwedów. Do dzisiejszych czasów przetrwała wyłącznie jedna nietypowa, trzykondygnacyjna baszta. Nietypowa, gdyż każde z jej pięter jest zaplanowanie na rzucie innej figury geometrycznej. Na samym dole mamy okrąg, pierwsze piętro to sześciobok, a ostatnie zbudowano na planie kwadratu. Ruiny sprawiają wrażenie jakby miały za chwilę runąć dlatego odradzam próby głębszej eksploracji ruin.

Stelvio i zatopione miasto Curon

Obraz
Dzień dziewiąty podróży. Przełęcz Stelvio to obok Grossglockner Mekka motocyklistów. Trasa zdecydowanie trudniejsza od autostrady na Grossglockner. Trudniejsza dlatego, że jezdnia jest wąska a ruch na niej 10 razy większy niż na Grossglockner. Tu jest ciśnienie!  No i nawroty wąskie. Jest adrenalina nie tyle przez trasę co przez innych użytkowników. W najwyższym punkcie, czyli na wysokości 2757m npm spokój i cisza jak w Zakopanem podczas pucharu świata w skokach narciarskich. Obłęd! Za to widoki powalają. I to tylko dla nich warto tu, jak do Mekki, raz w życiu dotrzeć. Przełęcz Stelvio Bikers Point na Stelvio           Dalej ruszyłem na północ inną bajeczną przełęczą Passo Umbrail. Jezdnia jeszcze węższa, nawroty równie extremalne ale spokój i cisza. I te widoki. Widać i czuć moc natury. Jadę jednak dalej... Wszyscy bikerzy chyba widzieli fotki wieży kościoła wychodzącej z wody. W 1950r w dolinie Venosty powstało sztuczne jezioro spiętrzające wodę dla elekt...

Wyżej się nie da. Motocyklowy Fenix.

Obraz
Dzień ósmy. Wyżej w Europie motocyklem wjechać nie można - Lodowiec Retenbach. 2798m npm. A ja tam dojechałem. Taki miałem główny cel mojej wyprawy. Chyba niewielu bikerów wie, że najwyżej położona asfaltowa droga w Europie prowadzi na lodowce Rettenbach i Tiefenbach. Trasa równie malownicza, bardziej dzika (więcej adrenaliny) i pusta (najwięcej było rowerzystów). Na samej górze było dwóch bikerów - ja i Duńczyk. A na lodowiec to można sobie wejść i porzucać się śnieżkami. To jest to! Nikt nie trąbi, nikt nie pogania. Dzika, ostra i monumentalna przyroda. Rewelacja! Kto nie był, niech zaplanuje (pizzy i magnesików tam nie kupisz). Nie chciało mi się wracać ale kolejna perełka czekała. Najwyżej położona w Europie ogólnodostępna droga asfaltowa Wybieraj: Rettenbach czy Tiefenbach      Lodowiec na Rettenbach    Jak Feniks odrodziło się Top Mountain Motorcycle Museum ze zgliszczy pożaru, który w styczniu 2021 strawił kolekcję 250 motocykli. Widziałem już wiele ekspo...

Na herbacie u Hitlera?

Obraz
Dzień siódmy. Dziś zrobiłem 200km tymi pięknymi austriackimi dróżkami tylko po to by napić się.... herbaty. Ale to nie była byle jaka herbaciarnia. Herbaciarnia Kehlsteinhaus, czyli Orle Gniazdo na szycie góry Kehlstein (1834m npm) w niemieckich Alpach otwarta została w 1938 roku. Była ona prezentem urodzinowym od NSDAP dla Adolfa Hitlera z okazji jego 50-tych urodzin, choć na oficjalnej stronie Kehlsteinhaus autorzy temu zaprzeczają.  Obiekt powstał w ramach kompleksu rezydencji Hitlera, Martina Bormanna i Hermanna Göringa wznoszonych od 1933 roku. Budowa trwała 13 miesięcy. Dojeżdżają tutaj tylko specjalne autobusy - nie wjedziesz nawet rowerem, czy nie wejdziesz z buta. Autobusy podwożą pod wejście do tunelu o szerokości samochodu i długości 124m, który prowadzi do windy. Niezwykłej windy wykonanej z błyszczącego mosiądzu, szkła i luster. Ta winda wwozi nas... 124 m w górę do herbaciarni w zaledwie 40 sekund! Hitler nie lubił tego miejsca - bał się nie tylko nalotu bo tutaj był ...