Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Na herbacie u Hitlera?

Dzień siódmy.

Dziś zrobiłem 200km tymi pięknymi austriackimi dróżkami tylko po to by napić się.... herbaty. Ale to nie była byle jaka herbaciarnia.

Herbaciarnia Kehlsteinhaus, czyli Orle Gniazdo na szycie góry Kehlstein (1834m npm) w niemieckich Alpach otwarta została w 1938 roku. Była ona prezentem urodzinowym od NSDAP dla Adolfa Hitlera z okazji jego 50-tych urodzin, choć na oficjalnej stronie Kehlsteinhaus autorzy temu zaprzeczają. 

Obiekt powstał w ramach kompleksu rezydencji Hitlera, Martina Bormanna i Hermanna Göringa wznoszonych od 1933 roku. Budowa trwała 13 miesięcy.

Dojeżdżają tutaj tylko specjalne autobusy - nie wjedziesz nawet rowerem, czy nie wejdziesz z buta.

Autobusy podwożą pod wejście do tunelu o szerokości samochodu i długości 124m, który prowadzi do windy. Niezwykłej windy wykonanej z błyszczącego mosiądzu, szkła i luster. Ta winda wwozi nas... 124 m w górę do herbaciarni w zaledwie 40 sekund!

Hitler nie lubił tego miejsca - bał się nie tylko nalotu bo tutaj był jak na widelcu ale bał się bo miał.... lęk wysokosci. Bywał tu tylko gdy musiał, np. przyjmować delegacje lub 9mowic plany ataku na Polskę.

Orle Gniazdo to jedyny zachowany obiekt, w którym rezydował Hitler. Dlatego wszystkie tutaj elementy są oryginalne. Inne obiekty, jak Berghoff, bunkier w Berlinie czy Wilczy Szaniec zostały zniszczone i zrównane z ziemią by nie tworzyć miejsc kultu Hitlera. I dobrze, bo Kehlsteinhaus to teraz ogromna atrakcja turystyczna. Nie, breloków, koszulek i kubeczków z Hitlerem tu nie sprzedają.

Gorzka była ta moja herbata, bo w tym miejscu Hitler zaprezentował naczelnemu dowództwu Wehrmachtu plany inwazji na Polskę...


Berghoff

Berghoff




 


Orle Gniazdo na szycie góry Kehlstein. Piotr Bendkowski


Orle Gniazdo na szycie góry Kehlstein. Piotr Bendkowski

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku