Tramwaje na podwórku
Turystyka motocyklowa to coś więcej niż jazda motocyklem i co innego niż turystyka "kanapowa" gdzie siedzimy wygodnie w fotelu a atrakcje są podawane na tacy. Bo motocykl to też narzędzie do turystyki - trochę niekomfortowe, trochę niewygodne, trochę niebezpieczne. Sama podróż z punktu A do punktu B już jest przygodą, aktywne są wszystkie zmysły, zdarzają się wyrzuty adrenaliny. Czujemy zapachy, słyszymy dźwięki, odczuwamy zmiany temperatur. Uczestniczymy w podróży całym organizmem.
To już ostatni dzień podróży dookoła Bałtyku.
Najpierw kobieta, która chciała zagazować siebie i innych kierowców zamkniętych pod pokładem i czekających na zjazd z promu.☠️ (Bo jej gorąco a klima w aucie nie działa bez włączonego silnika)
Później męczący powrót bo ciepło trochę. No i nasze realia na drodze - albo wyścigi na autostradzie nowobogackich w swoich w sumie zwykłych autach albo wyścigi ciężarówek trwające 4-6 km. Albo i lepiej.
Ale to wszystko takie nasze, polskie. I takie jest. Na pewno inne. A jakie po tych 11 dniach pyszne pierogi w Uniejowie!
Komentarze
Prześlij komentarz
Napisz co o tym myślisz.