Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Malowana wieś

 Jedni mówią, że to najpiękniejsza wieś w Polsce, inni wracają z Zalipia rozczarowani i mówią, że to tandeta.

Wracając z majówki chciałem się sam o tym przekonać i przystanąłem w tej małopolskiej wsi. Nie odwiedziłem każdej malowanej chaty a jedynie jedną z nich - Zagrodę Felicji Cyrułowej.

Podobało mi się.

A skąd pomysł tych malowanek? Początku szukać trzeba w czasach dymnych chat. Dym z paleniska uchodził przez otwór w dachu a nie przez komin. Ściany we wnętrzu takiej dymnej chaty były więc zakopcone. Aby rozjaśnić wnętrze gospodynie malowały wapnem na ścianach białe plamy. I dalej poszło.

A samo Zalipie stało się centrum ludowego malarstwa dzięki utalentowanej malarce - Felicji Curyłowej. Promowała ona Zalipie w kraju i za granicą, dobierała także chaty do konkursów.

 

 

 

 

 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku