Tramwaje na podwórku
Turystyka motocyklowa to coś więcej niż jazda motocyklem i co innego niż turystyka "kanapowa" gdzie siedzimy wygodnie w fotelu a atrakcje są podawane na tacy. Bo motocykl to też narzędzie do turystyki - trochę niekomfortowe, trochę niewygodne, trochę niebezpieczne. Sama podróż z punktu A do punktu B już jest przygodą, aktywne są wszystkie zmysły, zdarzają się wyrzuty adrenaliny. Czujemy zapachy, słyszymy dźwięki, odczuwamy zmiany temperatur. Uczestniczymy w podróży całym organizmem.
Trzecia królowa rumuńskich tras, którą w tym roku "odkryłem" to Transapuseana, nazywana również „Transalpiną Apusenilor”. Nowa, niezwykle malownicza droga przebiega przez góry Metaliferi i Trascău, które są częścią Masywu Apuseni. Trasa wije się przez tereny o wyjątkowych walorach przyrodniczych, oferując niezapomniane widoki. Łączy miejscowości Aiud i Bucium. W przeciwieństwie do Transalpiny czy Transfogaraskiej, które są bardziej alpejskie, Transapuseana ma łagodniejszy, ale równie urokliwy charakter. Oferuje widoki na zielone doliny, tradycyjne rumuńskie wioski i formacje skalne. Jak dla mnie to numer 2 (po Transalpinie) trasa w Rumunii.
Ta piękna trasa zawiodła mnie do położonej w Transylwanii kopalni soli Salina Turda. Choć wydobycie soli prowadzono tu od wieków, dziś jest to futurystyczna atrakcja turystyczna. W głębi ziemi, w dawnych komorach wydobywczych, urządzono niezwykły park rozrywki - podziemne jezioro, po którym można pływać łódką, diabelski młyn, bilard, tenis stołowy, plac zabaw, a nawet minigolf.
Niestety, trafiłem na awarię windy więc 13 pięter musiałem pokonać z buta. W obie strony... Ale warto było.
Komentarze
Prześlij komentarz
Napisz co o tym myślisz.