Kiszyniów i mołdawskie wina

 Mołdawskie wina i stolica.

Ten dzień spędziłem po części pod ziemią...

Udało mi się dostać bilet do winiarni Cricova - jednej z dwóch największych winnych piwnic Mołdawii (120km podziemnych korytarzy), która została wpisana w Księdze Rekordów Guinnesa. Jej historia rozpoczęła się w 1952 roku, kiedy to w opuszczonej kopalni piaskowca (służącego do budowy Kiszyniowa) zaczęto gromadzić wina. Dziś winiarnia "CRICOVA" jest wytwórnią państwową, a jej podziemna kolekcja sięga ponad dwóch milionów butelek, składowanych w specjalnie do tego celu przygotowanych korytarzach szerokości ulicy (zresztą, korytarze to właśnie ulice). Poza wyprodukowanymi winami dojrzewającymi w piwnicach, znajduje się tu również kolekcja win Hermanna Göringa, a otrzymane symbolicznie wina przechowują tu Angela Merkel, Jose Manuel Barroso, Jurij Gagarin, Donald Tusk, Goran Bregovic oraz inni wielcy tego świata. Winiarnię zwiedzałem podziemnymi korytarzami wraz z grupą innych rosyjskojęzycznych turystów.

Obiekt robi imponujące wrażenie.

 







Dalsza trasa zaprowadziła mnie do Kiszyniowa - stolicy Mołdawii.

Tam zrobiłem sobie fotkę na schodach Pałacu Prezydenckiego zbudowanego w latach 1984–1987 jako budynek Rady Najwyższej Mołdawskiej SRR. Po zdewastowaniu podczas zamieszek 7 kwietnia 2009 roku budynek został zamknięty. W 2018 roku remont był możliwy dzięki wsparciu rządu tureckiego. Był to prezent dla mieszkańców Mołdawii. Po remoncie Prezydent opublikował film pokazujący zniszczenia i stan pałacu po remoncie oraz obiecał, że przynajmniej raz na dwa tygodnie będzie dzień otwarty i każdy mieszkaniec Mołdawii będzie mógł wejść do pałacu. Ponowne otwarcie pałacu nastąpiło 17 października 2018 roku z udziałem prezydenta Igora Dodona i prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdoğana.

W samym centrum parku Stefana Wielkiego popatrzyłem na Sobór Narodzenia Pańskiego oraz łuk triumfalny.



Opuszczając Kiszyniów przystanąłem tuż za jego Bramą, w Muzeum Wsi. To miejsce to ponoć wyspa objawień i spokoju - idealne do medytacji, w którym zaskakuje fantastyczny krajobraz z bajkową atmosferą. Powstało w 1991 i zostało zainaugurowane jako „Muzeum Wsi” na wzór besarabskiej wsi stulecia. 



Na sam koniec zerknąłem przez ramię by ocenić "Bramę Kiszyniowa", czyli po prostu dwa bliźniacze, ogromne bloki mieszkalne między którymi znajduje się szeroka arteria łącząca lotnisko z miastem.

Choć Kiszyniów mnie nie zachwycił to cieszę się, że tu byłem.

Komentarze