Pałac w Lewkowie i… żółty Minionek ze złomowiska!

Obraz
 Czasami najlepsze podróże to te, które planuje się spontanicznie, dając się ponieść ciekawości i motocyklowej pasji. Ostatnio postanowiłem wyrwać się ze Zduńskiej Woli i obrać kurs na południową Wielkopolskę, a dokładnie do malowniczego Lewkowa, gdzie mieści się wspaniałe Muzeum w Zespole Pałacowo-Parkowym . Jak to zwykle bywa, droga okazała się równie ciekawa co sam cel! Wyprawę rozpocząłem ze Zduńskiej Woli. W tamtą stronę zdecydowałem się na trasę najkrótszą – idealną, by spokojnie chłonąć klimat mijanych wiosek i polnych dróg. Krajobraz zmieniał się powoli, a jazda skutecznie oczyszczała głowę z codziennych trosk. W miejscowości Godziesze Małe czekała na mnie niespodzianka, która zmusiła mnie do zatrzymania się i zrzucenia kasku z głowy. Przy drodze natknąłem się na niezwykle sympatyczną, kreatywną instalację reklamową... skupu złomu. Kto by pomyślał, że stare beczki i metalowe elementy mogą posłużyć do stworzenia tak uroczego, kultowego Minionka? Z szerokim uśmiechem uwieczni...

Gagauzja, Komrat

Dziś była tylko podróż. Ale przecież każda podróż to nowe miejsca, nowi ludzie, nowe zapachy, dźwięki, nowe sytuacje.

W Komrat, stolicy Autonomii Gagauskiej cofnąłem się do lat komunizmu - w pięknym parku piękny czołg T34 z napisem "Sława oswobodzicielom", piękny pomnik radzieckiego sołdata ochraniającego kobietę. I płonący wieczny ogień, i świeże kwiaty. I robotnicy, którzy zamarli w bezruchu na nasz widok i patrzyli na nas, zwiedzających, z niedowierzaniem i ciekawością.



W Kongaz przystanąłem przy tamtejszym MOPie gdzie przy przepięknej kaplicy mogłem zaczerpnąć wody prosto z równie pięknej studni.

Dalej nawigacja prowadziła inaczej ale skoro w Galati jest prom to czemu nie spróbować. Bo to nie byle rzeka. Przeprawa promowa przez Dunaj? To musi być ciekawe. No i było. Na promie to chyba my byliśmy jednak największą atrakcją - znów miejscowi robili sobie z nami zdjęcia, niektórzy sadzali dzieci na motocyklach a niektórzy sami się na nie ładowali.



Dalej, przez miasto Tulcea dotarliśmy do Mahmudii. To z tego miejsca następnego dnia ruszymy wodą... Dotarliśmy do delty Dunaju.


"Podróże to jedyna rzecz, na którą wydajesz pieniądze, a mimo to stajesz się bogatszy." 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku