Skarb Narodu i sowiecka Peszka

 Koniec września zwiastował koniec sezonu motocyklowego. Zorganizowałem zatem dla grupy kolegów 400-kilometrową pętlę sięgającą do Wisły. Trochę autostrady, trochę bocznych dróg dały chwilę radości z jazdy.

Pierwszym celem był Bunkier w Konewce. Ciekawe i co ważne zadbane miejsce. Do czerwca 1941r we wsiach Konewka i Jeleń powstały dwa schrony mieszczące całe składy pociągów sztabowych, które Niemcy wykorzystywali jako ruchome sztaby dowodzenia, a także dla najwyższych dostojników III Rzeszy z Hitlerem na czele.

Oba schrony kolejowe różnią się nieco. Schron w Konewce ma 380 metrów długości i jest prosty, zaś schron w Jeleniu jest nieco krótszy – ma 355 m i kształt łagodnego łuku. Oba schrony mają przekrój ostrołuku, wewnątrz na całej długości ciągnie się półkolista nawa z torowiskiem kolejowym, z niej prowadzą zejścia do mniejszego, równoległego korytarza podzielonego stalowymi, hermetycznymi drzwiami na pomieszczenia dla obsługi pociągu. Schrony zabezpieczały znajdujących się w nich ludzi i pociąg przed skutkami wybuchu wszelkich istniejących wówczas bomb lotniczych, chroniły również przed skutkami ataku gazowego.


Następnym punktem było prywatne muzeum motoryzacji ulokowane w Twierdzy Modlin. Muzeum Skarb Narodu to wystawa gdzie można zobaczyć kolekcję klasyków motoryzacji. Jak mówi założyciel muzeum, Robert Brykała - "Muzeum powstało z miłości do gratów... Miał to być żart w gronie znajomych ze Stowarzyszenia Miłośników Transportu Dawnego “Nasz Tor”. Skończyło się na muzeum samochodów z jedną z najciekawszych kolekcji klasyków w kraju i na spełnieniu motoryzacyjnego marzenia polskich miłośników gratów – ożywieniu hal FSO."





A skoro już byłem nad Wisłą postanowiłem zajrzeć do niewielkiego Muzeum Wisły w Wyszogrodzie, które zbiera i dokumentuje zabytki związane z żeglugą, handlem i obyczajami ludzi z terenu Środkowej Wisły. Małe muzeum jakich wiele w miasteczkach w Polsce. Ciekawą dla mnie atrakcją były pozostałości "Peszki", czyli radzieckiego samolotu bombowo-szturmowego Petlakov Pe-2 wyłowionego z rzeki.

Opracowany w 1938r Pe-2 w biurze konstrukcyjnym pod kierownictwem inżyniera Władymira Petlakowa stał się najliczniej produkowanym bombowcem w ZSRR. Nie było to jednak zwyczajne biuro konstrukcyjne, ale więzienie, gdzie pod strażą i kierownictwem NKWD „wrogowie ludu” opracowywali nowe konstrukcje. Więźniami byli zarówno sam Petlakow, jak i wszyscy jego pomocnicy. Choć samolot miał mnóstwo wad to Pe-2 był trzonem lotnictwa bombowego Sowietów.


Jednak zupełnym zaskoczeniem była dla mnie stacja paliw w Lechowie na trasie S8. A dokładniej znajdująca się tam ekspozycja 26 odrestaurowanych aut z czasów PRL. Były więc Wołgi, Wartburgi, Skody, Fiaty, Moskwicze, Zastavy, Warszawy, Łady, Dacie, Zaporożce, Trabanty i Polonezy. Po prostu uczta dla miłośników motoryzacji PRL, którą delektować się można po zatankowaniu paliwa i zamiast kotleta schabowego. 









Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mój Nordcapp

Muzeum Pojazdów Zabytkowych "Tamte Lata"