Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Z wizytą u Saab'a

 Po grillu jak to po grillu. Zwłaszcza po 30 latach. Rano niewiele się chce. Ale mnie się chciało, pomimo deszczu, który nie mógł się zdecydować. Ponadto, jak SAAB dowiedział się, że będę w Linkoping to mnie zaprosił do swojego muzeum lotnictwa😉. Ciekawostką jest to, że wejście jest bezpłatne. Oglądając sporo eksponatów przypomniało mi się powiedzenie "chcesz pokoju to szykuj się na wojnę". Przecież Szwecja to neutralny kraj...

A propos wojny. To właśnie w bitwie pod Linkoping, mając zaledwie 4 tysiące żołnierzy król Zygmunt III Waza poniósł klęskę. Szlachta polska nie chciała sfinansować większej armii. A szkoda, bo odzyskując szwedzką koronę Zygmunt III Waza silna wówczas Rzeczpospolita tworzyłaby unię polsko-szwedzką stając się tym samym potęgą równą Habsburgom. No i nie byłoby Potopu, rozbiorów...

 




Warto też zajrzeć do muzeum motoryzacji w mieście Motala. Nazwa myli bo cofamy się w czasie nie tylko w motoryzacji ale technice, muzyce, elektronice, stylu życia...


  


 




A jazda po okolicy to Szwecja w pigułce. I te fotoradary wszędzie i co chwila. Dyscyplinują ale i bez nich kultura jazdy inna. I wcale nie o wysokość mandatów chodzi. I to się nie zmieniło odkąd pamiętam.

Komentarze

Prześlij komentarz

Napisz co o tym myślisz.

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku