Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Na weselu u "Chłopów"

 A dziś z Darkiem i Haneczką wpadliśmy na moment na wesele. Do Lipiec Reymontowskich - niewielkiej wsi położonej przy dawnej trasie kolei warszawsko-wiedeńskiej. 

Wieś przez trzy lata gościła polskiego noblistę, Władysława Reymonta, kiedy pracował tu na stanowisku pomocnika dróżnika. Niezbyt wysoka ranga, kiepskie zarobki i nuda spowodowały, że oddał się pisarstwu. (Chyba). Co prawda "Chłopów" ostatecznie napisał podczas pobytu w Paryżu, a opisy nie do końca pokrywają się z topografią Lipiec, lecz wieś była z pewnością inspiracją dla jego twórczości.





Później podziwialiśmy niesamowite miejsce - kolej wąskotorową w Rogowie. Kolej Rogów – Rawa – Biała wybudowana została w 1915 roku przez pruską armię. Służyła do zaopatrzenia oddziałów frontowych w żywność, broń i amunicję. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, linia zarządzana była przez Polskie Koleje Państwowe. Dziś zabytkowa kolej służy głównie turystom którzy chcą poznać piękno krainy Kolei Rogowskiej. Można przejechać się historycznym składem i pośmigać na drezynie ręcznej.




Kto nie był, niech zaplanuje wyjazd. Zwłaszcza, że tuż obok arboretum...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku