Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Czechy - Polska - Słowacja

 Trójstyki – to obszar oznaczany obeliskiem, flagami oraz słupkami granicznymi gdzie stykają trzy granice państw. Jest to jednak nie tylko miejsce na mapie, ale przede wszystkim obszar przenikania się kultur, zwyczajów i języków trzech sąsiednich narodów. Takie miejsca w Polsce stały się atrakcją turystyczną. Niektórzy stawiają je sobie jako podróżnicze wyzwania, chcąc poznać i zwiedzić każdy z takich granicznych punktów. I taki właśnie cel również i ja sobie postawiłem. Dotrzeć motocyklem do wszystkich sześciu trójstyków. (Później dowiedziałem się, że mamy jeszcze jeden, trochę historyczny...)

Rozpocząłem od trójstyku Polska - Czechy - Słowacja pomiędzy polską miejscowością Jaworzynka, słowacką Czerne i czeską Herczawa. Zahaczyłem też o Kraków bo był blisko. Miejsce przygotowane jest na wizyty turystów - łatwo dojechać, można wypocząć pod wiatą turystyczną. Stanąć jednak tuż przy obelisku wyznaczającym styk trzech granic nie jest łatwo bo znajduje się w strumieniu. Miałem farta bo strumień w tym czasie był wyschnięty więc charakterystyczny obelisk był osiągalny.





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku