Posty

Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Rumuńska przygoda, part 2

Obraz
 Tego dnia dokończyłem przejazd drogą DN7C, czyli Transfogaraską. Na krótkim przystanku na tamie zapory Virdaru mogłem zastanowić się nad potęgą ludzkiego umysłu i pracowitością człowieka. Monumentalna budowla zrobiła na mnie ogromne wrażenie - oto zatrzymana rzeka Arges tworzy piękny akwen wodny. Dalszy przejazd doprowadził mnie do.... miejsca, z którego mogłem podziwiać Zamek Poenari, prawdziwą siedzibę Vlada Palovnika czyli Drakuli. Zamek Poenari jest często kojarzony z postacią Vlada Palovnika, który był inspiracją dla postaci hrabiego Drakuli w literaturze, zwłaszcza w powieści "Drakula" autorstwa Brama Stokera. Vlad Palownik rzeczywiście korzystał z tego zamku podczas walki z Imperium Osmańskim, choć nie związany był z mitologiczną postacią wampira. Jednak dotarcie do tej twierdzy jest możliwe tylko z buta i zajmuje kilka godzin. A na to czasu nie miałem. Ruszyłem dalej. Dalsza droga zaprowadziła mnie do kolejnego zamku uznawanego za siedzibę Drakuli. Zamek w Branie od ...

Rumuńska przygoda , part 1

Obraz
 Motocyklowa podróż po Rumunii to kolejny spory (dla mnie) projekt. Bo wiadomo, że trzeba przelecieć przez Transalpinę i Transfogaraską. Ale mój plan zakładał również dotarcie do Morza Czarnego i lekki plażing. Projektem zarazili się dwaj koledzy wiec ruszyliśmy we trójkę. Pierwszy dzień to był po prostu strzał do Koszyc. Niby nic ale już na początku policjanci pogrozili palcem. Wciągnąłem wnioski. Tym bardziej, że przyszło mi podróżować w różnych odmianach deszczu. Drugi dzień, również w deszczu mniejszym i większym to początek przygody. Pierwszy punkt zwiedzania to nowobudowana katedra ortodoxyjna w Baia Mare. W 1990 r., po obaleniu dyktatury Nicolae Ceaușescu, Święty Synod Rumuńskiego Kościoła Prawosławnego postanowił reaktywować diecezję Maramureş. Na siedzibę diecezji zostało wybrane miasto Baia Mare, w którym mieszka ponad 100 000 wyznawców prawosławia. Projekt opracowano bardzo szybko i już w 1990 r. przystąpiono do budowy. Minęło 30 lat i katedra nadal nie została ukończona...