Posty

Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Ferdynand Porshe i Malta w Alpach

Obraz
Dzień szósty. Chciałem dziś zobaczyć najsłynniejsze konstrukcje Ferdynanda Porsche i jego biura. Ruszyłem więc do prywatnego muzeum w Gmund ale w miasteczku Bad Gastein skończyła się droga... Cóż, kupiłem więc bilet kolejowy i razem z motocyklem wsiadłem do pociągu. Choć nie wiem, czy nie lepiej nazwać to metrem bo większość trasy jechałem tunelem, by w miasteczku Mallnitz kontynuować podróż wierzchem.     Samo muzeum Porsche nie jest duże ale zobaczyć 40 modeli w jednym miejscu to już coś. Zaskoczyło mnie, że pierwszy model był.... z drewna pokrytego blacha aluminiową. A samo miasteczko Gmund zapamiętałem jako kolejną twierdzę z knajpą w środku.   Ale dzisiejszą atrakcją była zapora Malta, która jest najwyżej położoną zapora w Austrii (1930m npm, 200m wysokości). Ale do samej zapory prowadzi niesamowicie malownicza, wyryta w skalach trasa, pokręcona jak sznurek w kieszeni, poprowadzona tuż przy pięknych wodospadach i wciśnięta w kilka tuneli, również krętych. Autochtoni,...

Wokół alpejskich kominów

Obraz
Dzień piąty Dziś zgodnie z planem polatałem wokół komina. A że kominy tu spore to wyszło ponad 270km. Niektórzy pytają mnie o ten darmowy karnet na Grossglockner. Otóż dostałem karnet nie tylko na Grossglockner ale i na 50 innych atrakcji, które są opisane w przewodniku dołączanym do karnetu. A ponieważ w przewodniku było muzeum motoryzacji w Kaprum to musiałem tam być. Warto ale chyba już trudno mnie zaskoczyć. Później pojechałem do Krimml popatrzeć na najwyższy (380m) wodospad w Europie. Nie lazłem na górę bo na to trzeba kilku godzin. Z daleka robi wrażenie to pewnie z bliska zapiera dech. Może kiedyś....     Później to co miało być. Trasa Zillertaler Höhenstraße! Z poziomu 500m miasteczka Zell am Ziller trzeba wdrapać się na 2015m. Co prawda biker point na Grossglockner jest na wysokości 2570m ale prowadzi tam w zasadzie autostrada. Tutaj to raczej gminna dróżka gdzie nie miną się dwa auta. A na jezdni czasem krowie miny poślizgowe bo i krowy też spacerują. Nawierzchnia as...