Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Wokół alpejskich kominów

Dzień piąty

Dziś zgodnie z planem polatałem wokół komina. A że kominy tu spore to wyszło ponad 270km. Niektórzy pytają mnie o ten darmowy karnet na Grossglockner. Otóż dostałem karnet nie tylko na Grossglockner ale i na 50 innych atrakcji, które są opisane w przewodniku dołączanym do karnetu. A ponieważ w przewodniku było muzeum motoryzacji w Kaprum to musiałem tam być. Warto ale chyba już trudno mnie zaskoczyć.








Później pojechałem do Krimml popatrzeć na najwyższy (380m) wodospad w Europie. Nie lazłem na górę bo na to trzeba kilku godzin. Z daleka robi wrażenie to pewnie z bliska zapiera dech. Może kiedyś....

  


Później to co miało być. Trasa Zillertaler Höhenstraße! Z poziomu 500m miasteczka Zell am Ziller trzeba wdrapać się na 2015m. Co prawda biker point na Grossglockner jest na wysokości 2570m ale prowadzi tam w zasadzie autostrada. Tutaj to raczej gminna dróżka gdzie nie miną się dwa auta. A na jezdni czasem krowie miny poślizgowe bo i krowy też spacerują. Nawierzchnia asfaltową średnia. Adrenaliny, że hoho a droga pusta. Rewelacja.




 

 W drodze powrotnej zahaczyłem o miasteczko Kufstein, nad którym na ogromnej skale piętrzy się monumentalna twierdza. W jednej z wież twierdzy, podziwiać można potężne Organy Bohaterów (Heldenogel) wybudowane w 1931 roku dla upamiętnienia niemieckich i austriackich żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej. Twierdza Kufstein uznawana jest za jedną z najbardziej imponujących budowli Tyrolu.
Samo miasteczko urokliwe i warto tu spędzić kilka minut.

 

Komentarze