Tramwaje na podwórku

Obraz
 Wyruszyłem w poniedziałek. Minąłem Piątek, minąłem Sobotę i dotarłem do małej spokojnej wioski Wewiórz gdzie na podwórku stoją... tramwaje.  Zbiory Wojciecha Dębskiego to coś znacznie więcej niż prywatna kolekcja – to prawdziwy, żywy dom pamięci, w którym klimat minionych dekad (ze szczególnym uwzględnieniem epoki PRL-u) można poczuć wszystkimi zmysłami. Choć punktem wyjścia i pasją serca są tu wozy tramwajowe, zgromadzone eksponaty tworzą niesamowitą mozaikę codzienności dawnej Polski. Skoro jechał Pan 100 km to muszę Panu wszystko pokazać - rzekł Pan Wojciech i otworzył mi kiosk "RUCH'u" - kultowy, szaro-niebieski kiosk charakterystyczny dla czasów PRL. Zaglądając przez szybkę witryny kiosku (od środka również), można odbyć pełną nostalgiczną podróż w czasie. Wystawione są historyczne numery gazet, w tym czołówka „Kurjera Łódzkiego” z nagłówkiem obwieszczającym śmierć Marszałka Piłsudskiego, wydania „Przeglądu Sportowego” z sukcesami polskich piłkarzy (zwycięstwo nad ...

Kraliky, Międzylesie, Gorzanów

 Dziś cudownie kręte dróżki poprowadziły mnie do Kraliky, Międzylesia i Gorzanowa.

Zacząłem od Muzeum Wojskowego Králíky w Czechach. Choć jest ono zachwalane jako najnowocześniejsze w Czechach to wielkiego wow! na mnie nie zrobiło. Ale warto tu przystanąć na pół godziny.

Jest wystawa poświęcona bohaterom armii czechosłowackiej i czeskiej od czasów układu monachijskiego do współczesności. Na miłośników militariów czeka kolekcja broni, amunicji i maszyn wsparcia.



Zamek w Międzylesie to jeden z najstarszych i największych kompleksów zamkowo-pałacowych w Polsce bo wzmianki o nim sięgają IX w.

W skrzydle barokowym jest restauracja, kameralny hotel oraz sale konferencyjne. Funkcjonuje galeria sztuki, organizowane są koncerty muzyki i plenery artystyczne.


Z kolei historia pałacu w Gorzanowie to kopalnia pomysłów na książki i scenariusze filmowe a samym miejscem interesują się ekipy filmowców. 

Pałac w obecnej formie rozpoczęto budować  około 1573 roku, a rozbudowano i nadano charakter barokowy w latach 1653–1657.

Przez prawie 300 lat była tu rodowa siedziba Herbersteinów. Rok 1945 przyniósł nacjonalizację, czyli ruinę.

W 2012 roku pałac kupił Marek Haisig, z którym miałem okazję porozmawiać i powołał do życia Fundacja Pałac Gorzanów , która od tamtej pory walczy o ocalenie od zniszczenia tej perły renesansowej architektury. 

Pałac nie jest hotelem ale można w nim zamieszkać. Wszystkie pokoje gościnne mają undergroundowy klimat i fragmenty wystroju sprzed kilkuset lat. W pałacu odbywają się koncerty, wystawy, spektakle teatralne, festiwale. Wiele pokoi wykorzystywanych jest wówczas przez rezydujących tu artystów a obsługę stanowią wolontariusze. Pałac nie jest klasycznym obiektem muzealnym ani komercyjnym hotelem. Jest inkubatorem sztuki. Tętni nieopisaną energią i jest po prostu romantyczny. Można tu spotkać dziwnych acz i ciekawych ludzi pasujących do tego miejsca.







Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wielka pętla polskich osobliwości

Mój Nordcapp

Tramwaje na podwórku