W mieście Mozarta
Wiedeń, cudowne, pełne historii piękne miasto. Nigdy nie zniszczone, nigdy nie dotknięte klęską. Było co oglądać. A pogoda wybitnie sprzyjała spacerom bo i on dostarczał wielu radości z dostrzeganych tu i ówdzie perełek historii, architektury czy kultury.
Muzeum Historii Naturalnej to ogromny gmach. Po wejściu nogi uginają się z wrażenia a szczęka opada na stopy. Mowy nie ma by zwiedzić do w jeden dzień a co dopiero w godzinę czy dwie. Z kosmicznych eksponatów można obejrzeć około 1100 meteorytów, w tym ważący około 300 kg Knyahinya z terenu obecnej Ukrainy i kawałek bazaltu z Księżyca.
W muzeum znajduje się 39 sal z ekspozycjami Zbiory muzeum bazują na kolekcjach monarchów austriackich.
Antropologia człowieka to około 40 tysięcy czaszek. Tylko jedna czwarta z nich składowana jest w gablotach na korytarzu o wymiarach 30x4m w części antropologicznej. Obliczyłem sobie, że gdyby na każdy eksponat poświęcić 5 sek, to zwiedzanie całego muzeum trwałoby ponad 2 tygodnie... Na początku nogi uginają się z wrażenia a przy wyjściu ze zmęczenia.
Następny przystanek to oczywiście Heldenplatz i Hofburg - jeden z największych na świecie kompleksów pałacowych. Najstarsze części pochodzą z XIII wieku.
Imperium Habsburgów było rządzone z zamku Hofburg przez ponad siedem wieków. W cesarskiej Austrii panował zwyczaj, zgodnie z którym nowy władca nie mógł zamieszkiwać komnat swojego poprzednika. Dlatego pałac rozrósł się do oszałamiających rozmiarów, wciąż rozbudowywany o nowe pomieszczenia. Rodzina cesarska zamieszkiwała Hofburg do 1918 roku. Dzisiaj w Hofburgu znajduje się siedziba prezydenta Austrii. I tutaj również trudno zwiedzić go w jeden dzień. Dlatego skoncentrowałem się na muzeum owianej nimbem piękności i ubóstwiana przez wszystkich cesarzowej Elżbiety nazywanej cesarzową Sisi. Muzeum ukazuje jak sądzę w autentyczny sposób aspekty z życia tej słynnej austro-węgierskiej monarchini, z dala od popularnych stereotypów. Prezentowana w muzeum Sisi pośmiertna maska zamordowanej cesarzowej i czarny płaszcz z czaplimi piórami, którym okryto Sissi po zamachu nad Jeziorem Genewskim i pod którym przewieziono ją do hotelu Beau Rivage przypominją o tym tragicznym wydarzeniu.
Zwiedzając Hofburg warto zaopatrzyć się w przewodnik audio. To z niego dowiedziałem się, że do końca XIXw. jadło się tam na srebrnych talerzach a nie porcelanowych. Ciekawe.
Bardzo charakterystyczny pomnik Liebenberg poświęcony jest Johannowi Andreasowi von Liebenbergowi, burmistrzowi Wiednia w latach 1680-1683. Zasłużył się w walce z epidemią dżumy w mieście. Jego największym osiągnięciem było zorganizowanie obrony miasta podczas drugiego oblężenia Wiednia przez Turków. Dalszy spacer zatrzymywał mnie przed przepięknym budynkiem Burgtheater, budynkiem parlamentu, operą wiedeńską i niezliczoną ilością miejsc przypominających historię tego miasta.












































Komentarze
Prześlij komentarz
Napisz co o tym myślisz.