Tramwaje na podwórku
Turystyka motocyklowa to coś więcej niż jazda motocyklem i co innego niż turystyka "kanapowa" gdzie siedzimy wygodnie w fotelu a atrakcje są podawane na tacy. Bo motocykl to też narzędzie do turystyki - trochę niekomfortowe, trochę niewygodne, trochę niebezpieczne. Sama podróż z punktu A do punktu B już jest przygodą, aktywne są wszystkie zmysły, zdarzają się wyrzuty adrenaliny. Czujemy zapachy, słyszymy dźwięki, odczuwamy zmiany temperatur. Uczestniczymy w podróży całym organizmem.
No i dałem radę. Trójstyk Polska-Ukraina-Słowacja na Krzemieńcu zdobyłem. 6 godzin marszu, 15 km. Mała Rawka wcale nie taka mała. Podejście męczące, zejście niebezpieczne. Jak dla mnie: nigdy więcej. Po co więc? Bo to tam jest. Bo tak chciałem, chciałem tam być. A poza tym, to tutaj jest naprawdę pięknie.
PS. Dziękuję naszym pogranicznikom za czujne oko na mnie i miłą pogawędkę.
Komentarze
Prześlij komentarz
Napisz co o tym myślisz.